„Żebraczka z niebios”

„Żebraczka z niebios”

Oto ja Służebnica Pańska
Płaczę krwawymi łzami i żebrzę
Ręce mi mdleją, serce strasznie goreje
Gniewu Syna nie mam już sił powstrzymywać
A świat w wielkim grzechu, nie daje skruchy
Złorzeczy mojemu Ojcu, Synowi, Duchowi Świętemu
Ziemia krwią broczy od mordów i cudzołóstwa
Bluźnierstwa wylatują, jak strzały przeciw Bogu
Syna mojego krzyżując na nowo
Płaczę, ja Matka wasza, krwawymi łzami
Żebrzę od was jałmużny, pokuty, miłości
Bo dłużej już nie utrzymam gniewu Syna mojego
Błagam, uczyńcie wszystko, co wam mówi Syn
Bo moje orędzia z Fatimy, Lourdes, Medżugorie, Korei są żywe
Ale nikt z was nie patrzy na znaki z niebios
Nawracajcie się dziatki moje, skruszone i w pokorze
Bo czasu jest niewiele, a miłosierdzie Syna mojego czeka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


siedem − pięć =