„Zastanów się człowiecze”

„Zastanów się człowiecze”

Gdy Twoje serce na górze w agonii kołysało
Modliłeś się do Ojca, bo Twoje serce nas kochało
Piłeś kielich goryczy, pełen naszych przewinień
Wtem oprawcy związali Cię powrozami, orzekli żeś winien
Szybko się uwinęli i do Piłata doprowadzili
Aby Cię ubiczować, choć byłeś niewinny, tak uradzili
Het Cię porwała horda pijana
Do kamiennego słupa, do przywiązania
Byłeś tak obolały i zakrwawiony
Bezsilnym człowiekiem cały zemdlony
Niewinnego Baranka ubiczowali
Taki na Ciebie Panie wyrok wydali
Nie koniec na tym, znów cos tam knują
Dobrze się bawią, więc nam Pana „ukoronują”
Panie Jezu, jak Ty zniosłeś takie cierpienie?
Gdy Ci dano tron, jakoby- siedzenie
Królewska szata zaraz Cię Jezu odziano
Koronę z ciernia na głowę wbito, a czcinę na berło dano
Rozszalała banda oczy Ci chustką zasłoniła
Abyś zgadywał, która ręka Cię biła
A tyś był Jezu cichy i pokornego serca
Gdy szalał nad Tobą złowrogi morderca
Jakoby im mało tego było
„Ukrzyżuj Go” wołali i znów wszystko się rozsierdziło
W pośpiechu na ramiona krzyż Ci Panie podali
Litości nie mieli! W bólu, pragnieniu i spiekocie Cię poganiali
Świętą Twoją Krwią drogę znaczyłeś
Pod krzyżem trzykrotnie padałeś
By na górze Golgota swe życie złożyć
Kresom ciemności koniec położyć
Widok okrutny „Pana wszelkiego stworzenia”
Do krzyża przybity, okrutnie cierpiał, nie miał ulżenia
Matka i Jan przy Twoim krzyżu stali
Boga Syna bolesnym sercem opłakiwali
Oddałeś nam wszystko, świętą Krew, Wodę, szatę, Matkę i Jana
Jeszcze za katów modliłeś się do Ojca Pana
Gdy łotr przed Tobą się korzył i prosił
„Ze Mną w raju dziś będziesz” z krzyża ogłosił
Przebacz nam strasznym grzesznikom, Jezu ukrzyżowany
Słabym i chorym nasz Panie! Jezu kochany

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


− dziewięć = zero