Tryptyk o Duszku.

„Tryptyk o Duszku”

Część pierwsza – „Zapoznanie”

Spotkałem we śnie Dobrego Duszka,
obiecał mi przynieść kawę do łóżka,
podać gazetę, dać pstryczka w nosa
gdy rano sięgnę po papierosa,
może to jest rodzaj choroby,
gdy we śnie spotykasz miłe osoby,
lecz taki Duszek nie bywa wieczny,
to chyba Duszek jakiś Świąteczny,
gdy rano rozwarłem wreszcie swe oczy,
to świat był jeszcze sennie uroczy,
ale skończyły się nocne zjawy
bo na stoliku nie było.. kawy.

Cześć druga – „Senna przygoda”

Znowu we śnie widziałem Duszka,
usiadł wygodnie gdzie leży poduszka
szepcze do uszka bajeczki cudnie
o kwiatkach, kobietach ubranych schludnie,
ale też patrzy na mnie z ukosa
bo w mojej głowie coś o …pornosach,
odgania myśli moje uparcie
lecz w łepetynie jest małe zwarcie,
już widzę panie w skromniutkich strojach
jak się szwendają po mych pokojach,
potem cichutko wchodzą do łóżka
są bardzo ciepłe, każda beż ciuszka,
a Duszek siedzi bardzo zmartwiony
tą sytuacją także zdziwiony
i chociaż w uszach dzwonił Mu dzwonek
to jednak powstał Duchowy …członek
i aż do rana z Duszkiem w zapędzie
poznawaliśmy te Panie wszędzie,
potem On westchnął nad swoim wiekiem,
że jednak dobrze być czasem Człowiekiem
i rano szepną ; „Ma dusza chora –
się wyspowiadam i …do wieczora”

Część trzecia – „Finał”

Jak zwykle wieczorem zamykam oczy,
czekam na Duszka i sen proroczy,
kucną w poduszkę naburmuszony
dostałem rano „ochrzan” od żony,
a nasza znajomość jest już skończona,
znasz „Twardowskiego” ? -tu przyjdzie żona,
która ukróci Twoje zapędy
byś wstawał wesół i wypoczęty,
już ta wizyta od razu mi zbrzydła,
ja nie chcę widzieć tego Straszydła,
kiedy o kwiatkach, ptaszkach i kotkach
będzie mi mówić taka Idiotka,
lecz Duszek odrzekł z uśmiechem słońca
jest nie najlepiej, lecz z końcem miesiąca
żona ma śpiewa w Anielskim Chórze
przyjdę wieczorem, sny twe powtórzę,
przyniosę koniak i jakieś prochy
żeby odpędzić od dziewcząt fochy
i znowu będę się wyspowiadać,
w konfesjonale malutko gadać,
po mimo bardzo dużego stresu
to mój spowiednik chce Twego adresu.
I na tym kończę opowieść o Duszkach,
sny znów wróciły….ktoś szepce do uszka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


× cztery = dwanaście