Róża Narodzin
Gdzieś daleko, na twardej skale
Wrosła Róża zakorzeniając się niedbale
Rosła gwałtownie, na przekór wszystkiemu
Spoglądając na świat, nie zazdrościła niczego
Ani ptakom, które śpiewają
Ani zwierzętom, które biegają
Ani niebiosom tak nieprzeniknionym
Ani oceanom tak niezgłębionym
Rosła odważnie i szybko
Lecz jej życie trwało krótko
To był błysk, promyk piękności
Tej jej żywej, czerwonej delikatności
Jej śmierć nie poszła na marne
Bo skały nie były już takie twarde
W miejscu gdzie ona wcześniej rosła
Nowa, młoda róża swe życie wzniosła
Nie mniej piękne, nie miej zatroskane
Ale na mniejsze cierpienia skazane
Życie starej róży, chociaż stracone
Było do nowych Narodzin stworzone
Deliro 09/10.01.2002
