„Skrzyżowanie życia”

„Skrzyżowanie życia”

Ludzie coraz mniej ze sobą rozmawiają
Kochać.. nie wiem czy potrafią,
Na złość – my poeci – piszmy więcej,
Oni chcą nas zagłuszyć swoją coraz głośniejszą pustką

Oto staję w prawdzie według Twych oczu,
W imię miłości, wypominając zdradę
każesz wynosić się ze swojego życia,
W imię tej samej miłości nie potrafisz przebaczyć

Dziś kolejny raz skręciłem w znaną mi drogę,
jakby historia chciała ze mnie zakpić
posyłając wciąż w te same miejsca,
teraz z cięższym bagażem doświadczenia

Boże, cóż dziecko zawiniło, że zabierasz mu ojca?
W imię wolności pozwalasz dokonywać wyborów,
z których później nas surowo rozliczasz,
Boże… jak dobrze, że wymyśliłeś Swe miłosierdzie

Na świecie pełno zagubionych, szukających miłości ludzi,
ci co ją znaleźli muszą skrywać swe uczucia i pragnienia,
Tak mało szczęśliwych ludzi, mądrością bogatsi, że
świat materialny coraz bardziej ulotny się staje

Ciągle tlące się zmartwienie w sercu: Co sąsiedzi powiedzą?
Tak bardzo nas zniewala myśl o tym co powiedzą inni,
przeczucie to staje się wręcz wykładnią moralności
nawet kosztem naszego serca

Na świecie pełno szczęśliwych twórców rodzinnego nieszczęścia,
Tak naprawdę do szczęścia wiele nie potrzeba, trochę alkoholu,
może trochę więcej niż trochę,
jak lekarstwo, tak często przedawkowywane

Serce się uspokoiło, teraz jakby się mniej już boi,
Niby już wszystko wiadomo, niby prosta i jasna droga przede mną,
po drodze mnóstwo dziur i skrzyżowań, cel w zasięgu baku
tankować już nie muszę, pora ruszać…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


osiem × = siedemdziesiąt dwa