Róża Pamięci
W ogrodzie z dala od zdradzieckich ludzkich rąk
Już piękna Róża, choć jeszcze młody jej pąk
Beztrosko tam żyła, rosła, dojrzewała
Pełna czerwieni szkarłatu, nadal taka mała
Zanim swą piękność w pełni osiągnęła
Brutalna i zdradziecka ludzka ręka ją zerwała
Wkradła się zbójecko do tego ogrodu
Skradła jego serce, zostawiając bryłę lodu
Poniosła ją daleko, nie wiadomo gdzie
By tam dokończyła już smutne życie swe
Stojąc w wazonie, nie dla niej życiodajnej wody
Pielęgnując w Pamięci, swej młodości ogrody
for Meleithel
Procjon 09.03.2006
