Róża Niepewności

W wielkim i pięknym, ogrodzie obłudy i zdrady
Wyrosła piękna wolna Róża, krzak jej cały
Myślała że jest wolna, było inaczej jednak
Sztuczny i okrutny ogród świata, otaczał ją jak
Piękny lecz nieuczciwy płaszcz prawdziwości
Tak naprawdę kryjący za sobą szereg okropności
Ogrodem opiekował się człek nie poznany
Przed oczami róży skrzętnie i umiejętnie ukrywany
Zakochany był w niej, pragnął przy niej być
Tylko jej, całe swe schowane życie poświecić
Na krzaku dwa pąki zakochane w sobie
Ze sobą na zawsze, zapatrzeni w siebie
Człek tego pojąc nie mógł, radość im zabrać chciał
Z wysokiej półki przemyśleń, nożyce zabrał
Podszedł do krzaczka by wciąć szczęście ich
Jednak pozbył się Niepewności pąków tych

          for Meleithel
            Procjon 25.11.2005

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


osiem × dwa =