342
Na krawędzi stoję, oddalony o chwil ostry szaniec Od ostatniej próby, drżenie ciała to otuchy taniec Niespójnym rytmem, choć serce też nie równo bije Nie skocze, nie podetnę żył, nie…
Czytaj dalejNa krawędzi stoję, oddalony o chwil ostry szaniec Od ostatniej próby, drżenie ciała to otuchy taniec Niespójnym rytmem, choć serce też nie równo bije Nie skocze, nie podetnę żył, nie…
Czytaj dalejNa ten poranek od długiego czasu oczekiwałem Wiedziałem że tego chce odkąd Cię poznałem Z Tobą zamieszkać na stałe i nie rozstawać się Stworzyć prawdziwą rodzinę, na dobre i złe…
Czytaj dalejW osmolonym pokoju bieli czystość znajdzie Ślepy z zamkniętym okiem, jeśli potrzeba zajdzie Wyciągając dłoń poprzez kraty z chmur Daleko poza postawiony ze swych myśli mur I pokona ból i…
Czytaj dalejZapomniana zbrodnia w żywej zieleni namiotu Mchu poduszki zaplamione kroplami krwi i potu Choć wciąż ciepłe, para się z nich unosi Po zamieszaniu opadają liściowe pióra śmiertelności Kruchość połamanych gałęzi…
Czytaj dalej