„Ostatni list”

„Ostatni list”

Miałem sen.
Przy piersi żona i dzieci.
Niedzielne południe, spacer i lody.
Zwyczajny dzień.
Słońce opromieniało każdy kąt naszych ciał,
nieruchomych na piasku.
A każdy czyn to miłość bez słów.

Nagle okrzyki:
Kryć się!!!
Chwytać za broń!!!

Żono kochana…
Dzieci najsłodsze…
Myśli me wokół was.

Nagle ból jak wąż skrępował me ciało
I półmrok oczy me spowił.

Serce me przy was zostawiam…
Kocham…

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Flaker
  • Blogplay
  • co-robie
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Grono.net
  • Kciuk.pl
  • Live
  • Pinger
  • Poleć
  • Sfora
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik
  • email
  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj
The following two tabs change content below.

Skorpion

Ostatnie wpisy Skorpion (zobacz wszystkie)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


pięć − jeden =