Drozd śpiewak

 On mnie podglądał

nie ja jego

rozumiał cel i sens życia

usiłował mnie nauczyć

Ja zarozumiały gruboskórny

słuchać nie chciałem

Rozwalony na fotelu

ważny swą wysokością siłą

że pozwalam mu żyć istnieć

On rozumiał tajemnicę

wspaniały swą odwagą

podszedł mi do nóg

z grabkami walczył o robaka

– dla dzieci

Małe odważne ptasie serce

MATKI

Lech Kamiński

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Flaker
  • Blogplay
  • co-robie
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Grono.net
  • Kciuk.pl
  • Live
  • Pinger
  • Poleć
  • Sfora
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik
  • email
  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj
The following two tabs change content below.
piszę wiersze, jak umiem mam 66 lat, wychowałem się na górniczym osiedlu A w Tychach. potem 18 lat wojska, drugie tyle jako nauczyciel w budowlance. Ciężka choroba przerwała życie zawodowe, a internet pozwolił na poezję.

Ostatnie wpisy Leszek K. (zobacz wszystkie)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


osiem − = pięć