„Deszczowy koncert”

„Deszczowy koncert”

Znowu przyszło mi słuchać koncertu
to deszcz wirtuoz gra na moim parapecie
a krople niezmordowane
pukają jak batuta mistrza im każe.
Te z wyższej półki – solistki, dostały lepsze miejsce
spaść mogą na szybę, przez którą oglądam świat.
Kiedy już mi się wzrokowy kontakt znudzi
opuszczam kurtynę z żółtych rolet,
kładę się na łóżko i słucham deszczowego Bacha.
Puk, puk, puk…

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Flaker
  • Blogplay
  • co-robie
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Grono.net
  • Kciuk.pl
  • Live
  • Pinger
  • Poleć
  • Sfora
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik
  • email
  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj
The following two tabs change content below.

Ostatnie wpisy Krystian Karol Lisowski (zobacz wszystkie)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


siedem + = dwanaście